piątek, 2 sierpnia 2013

Kakaowe muffiny z borówkami

Wczoraj odwiedził mnie Mikołaj - mój dawny sąsiad, z którym spędziłam właściwie całe dzieciństwo. Pamiętam, że kiedy byliśmy mali i nic nie zapowiadało tego, że w przyszłości tak będę lubiła piec, Mikołaj w wieku chyba 7 lat upiekł swoje pierwsze ciasto - Murzynek i był z siebie tak dumny, jak może być tylko siedmiolatek. Dlatego też muffiny, które zrobiłam z okazji tej wizyty musiały być kakaowe. Okazało się zresztą, że połączenie kakaowego ciasta z borówką sprawdza się bardzo dobrze.


Kakaowe muffiny z borówkami

Składniki (na około 10 sztuk):

1 jajko
1/2 szklanki mleka
2 łyżki oleju
3/4 szklanki mąki
2 łyżki cukru
2 łyżeczki kakao
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody
szczypta soli
100 g borówki amerykańskiej

Przygotowanie:

W misce roztrzepujemy jajko, dodajemy mleko i olej, dokładnie mieszamy. W drugiej misce łączymy wszystkie suche składniki. Do suchych składników dolewamy mokre i mieszamy, a na koniec dorzucamy jeszcze borówki. Ciasto przekładamy do foremek (na 3/4 wysokości), pieczemy przez 20 minut w temp. 180 st. C. Gotowe muffiny można ozdobić według własnego widzimisię! :)


czwartek, 1 sierpnia 2013

Sałatka z soczewicy z "Małej paryskiej kuchni"

Nie pamiętam już jak odkryłam programy kulinarne Rachel Khoo, ale podejrzewam, że było to dzięki Ewuli. W każdym razie zachwyciłam się nią i jej pomysłami kulinarnymi natychmiast. Rachel jest Brytyjką, która przeprowadziła się do Paryża, żeby poznać francuską kuchnię. W swojej kawalerce otworzyła najmniejszą restaurację w Paryżu (może w niej jednorazowo pomieścić dwóch gości), a przygotowywane tam potrawy stały się inspiracją do napisania własnej książki kucharskiej. Niedawno "Mała paryska kuchnia" została przetłumaczona na język polski - polecam tę książkę zwłaszcza tym, którzy uważają, że nie poradzą sobie z francuskimi potrawami.


Sałatka z soczewicy puy z serem kozim, burakiem i koperkowym sosem winegret
(porcja dla 2 osób)

Składniki:

20 dag soczewicy puy lub innej zielonej, 1 liść laurowy, 1 gałązka tymianku, sól i pieprz, 1 burak, ugotowany i obrany, garść drobnych liści sałaty lub kilka liści shałaty masłowej porwanych na kawałki, 20 dag koziego twarożku lub fety, oliwa z pierwszego tłoczenia

Koperkowy winegret: pół pęczka koperku, 2 łyżki oleju słonecznikowego, 2 łyżki białego octu winnego, pół łyżeczki soli, szczypta cukru

Przygotowanie:

Opłucz soczewicę pod bieżącą zimną wodą i włóż do dużego garnka. Dodaj liść laurowy, tymianek i dużą szczyptę soli. Wlej przynajmniej dwa razy tyle wrzątku, ile wynosi objętość soczewicy i gotuj do miękkości - około 15 minut.

W tym czasie przygotuj sos: zmiksuj koperek (wraz z łodyżkami) z resztą składników i dopraw do smaku solą.

Odcedź soczewicę, usuwajac liść laurowy i tymianek. Za pomocą ostrego noża pokrój buraka w bardzo cienkie plasterki. Nałóż soczewicę w równych porcjach na talerze albo półmisek i rozłóż listki sałaty. Na wierzchu ułóż plastry buraka i kozi twarożek. Skrop winegretem oraz niewielką ilością oliwy. Na koniec oprósz solą i pieprzem.

Przepis pochodzi z książki Rachel Khoo "Mała paryska kuchnia", wydawnictwo Albatros 2013



czwartek, 25 lipca 2013

Muffiny i prezent dla przyjaciela

Przepis powstał przy okazji spotkania z przyjacielem, który chyba jak nikt inny rozpromienia się na widok jedzeniowych (żywieniowych) paczek ode mnie. Uwielbiam obserwować jego rekacje na to, co znajduje się w środku torebki czy pudełka przygotowanego dla niego. Ta, już właściwie tradycja, zaczęła się od tarty migdałowo-cytrynowej, którą upiekłam na zakończenie stażu w redakcji "Teatru". Od tamtej pory z ogromną przyjemnością kolekcjonuję te radosne reakcje na wręczane pakunki.


Muffiny jogurtowe z dżemem truskawkowym

Składniki:

200 g gęstego jogurtu
1/2 szklanki oleju
1 duże jajko
1 i 1/2 szklanki mąki
1/4 szklanki cukru (1/2 szklanki - jeśli wolicie słodsze wypieki)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
szczypta soli
dżem truskawkowy

Przygotowanie:

W jednej misce wymieszać suche składniki, w drugiej roztrzepać jajko i wymieszać z jogurtem i olejem. Połączyć ze sobą suche i mokre składniki. Ciasto nakładać do 1/2 wysokości foremek (używam silikonowych). Zrobić w cieście małe zagłębienie i nałożyć do każdej foremki po pół łyżeczki dżemu, na wierzch dołożyć jeszcze odrobinę ciasta, tak żeby przykryć dżem. Muffiny piec w temperaturze 180 st. C przez 20 minut.

Smacznego!



niedziela, 21 lipca 2013

Syrop miętowy

Pojechałam w odwiedziny do Żurawia (mojej przyjaciółki), ku swojej wielkiej radości wracałam do domu z miską agrestu i bukietem mięty. Miałam kilka pomysłów na wykorzystanie mięty, na przykład chutney lub pesto. Zdecydowałam się na syrop, ponieważ jest bardzo szybki i prosty do zrobienia, można dodać go do herbaty, kawy, drinków czy po prostu do wody z cytryną. Sprawdza się również jako dodatek do deserów. Jeśli tylko macie zapasy mięty w ogrodzie albo na przykład wasza przyjaciółka ma tej mięty za dużo i chętnie się nią z wami podzieli, koniecznie wypróbujcie ten przepis.


Syrop miętowy

Należy trzymać się proporcji:
2 garści listków świeżej mięty
2 szklanki cukru
1 szklanka wody

Przepłukane liście mięty wrzucić do garnka, zalać wodą i zasypać cukrem. Gotować na małym ogniu, a kiedy płyn zacznie wrzeć, poczekać aż cukier całkiem się rozpuści i gotować jeszcze kilka minut. Odstawić syrop do wystygnięcia, przelać przez sito, wlać do wyparzonych butelek i szczelnie zamknąć. Syrop najlepiej przechowywać w lodówce.

piątek, 19 lipca 2013

Ciastka z czekoladą i suszonymi śliwkami

Miałam plan na wieczór:obejrzeć film i pomalować paznokcie, a skończyło się na tańcach w kuchni i nowym przepisie. Wszystko przez to, że zauważyłam w szufladzie paczkę suszonych śliwek. Wprawdzie ciastka bardziej pasują do pochmurnych wieczorów przy herbacie niż do gorących, letnich dni... ale weekend zapowiada się przecież niezbyt słonecznie.


Ciastka z czekoladą i suszonymi śliwkami

Składniki:

125 g miękkiego masła
1/2 szklanki brązowego cukru
1 jajko
1/4 szklanki mleka
1 szklanka mąki pszennej zwykłej
1 szklanka mąki pszennej pełnoziarnistej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
1/2 łyżeczki cynamonu (a nawet cała)
1/4 łyżeczki kardamonu
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
1/2 szklanki płatków owsianych
100 g gorzkiej czekolady
80 g suszonych śliwek

Przygotowanie:

Piekarnik nagrzać do 175 st.C, masło utrzeć z cukrem na puszystą masę, połączyć z mlekiem i jajkiem. W drugiej misce połączyć mąki, proszek do pieczenia i przyprawy, dodać do mokrych składników. Na koniec dorzucić posiekaną czekoladę, pokrojone drobno śliwki i płatki owsiane - delikatnie wymieszać szpatułką. Formować spore kule i układać na blasze, lekko spłaszczyć dłonią, piec ok. 10-15 minut.

Smacznego!


wtorek, 16 lipca 2013

Babeczki z porzeczkami i musem czekoladowym

Ten przepis powstał tak naprawdę przy okazji tworzenia tartaletek z kurkami. Nawet nie lubię czarnych porzeczek i gdyby nie to, że tylko takie owoce miałam pod ręką, nie wykorzystałabym ich do przygotowania deseru.Okazało się, że połączenie gorzkiej czekolady z kwaśnym smakiem porzeczek jest całkiem ciekawe. Więc jeśli macie ochotę na wytrawny deser, te babeczki powinny Wam przypaść do gustu.


Babeczki z porzeczkami i musem czekoladowym (ok. 20 sztuk)

Kruche ciasto (wg Michela Rouxa; wychodzi ok. 450g ciasta):
250 g mąki
150g masła
1 łyżeczka cukru
szczypta soli
1 jajko
1 łyżeczka mleka (opcjonalnie)

Wypełnienie:
200 g czarnych porzeczek

Mus czekoladowy:
100 g gorzkiej czekolady
2 jajka
2 czubate łyżki cukru pudru (koniecznie przesianego)

Mąkę posiekać z masłem, dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść ciasto. Uformować z ciasta kulę i włożyć na pół godziny do lodówki
Piekarnik nagrzać do 180 st. C. Foremki do babeczek wysmarować masłem i wylepić ciastem, ciasto nakłuć widelcem, żeby nie urosło. Wstawić do piekarnika na 10 minut.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i wymieszać z żółtkami (trzeba to zrobić szybko, żeby żółtka się nie ścięły albo nie zważyły). Białka ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier. Białka szybko wymieszać z masą czekoladową. Podpieczone babeczki wypełnić porzeczkami (5-6 sztuk w każdej) i musem czekoladowym. Piec kolejne 10 minut. Wyjąć i ostudzić, na koniec zetrzeć na wierzch odrobinę czekolady.

Smacznego!


poniedziałek, 15 lipca 2013

Tartaletki z kurkami

Pojechałam na weekend na wieś do rodziców i zapaliłam się do gotowania i pieczenia. Przy tej okazji powstały dwa nowe przepisy. Lato już obrodziło w kurki, więc trzeba korzystać z tego dobrodziejstwa. A pomysł na tartę z grzybami chodził mi po głowie od jesieni, ale mimo wielkiego rodzinnego grzybobrania nie zmotywowałam się wówczas do stworzenia jej... dopiero te kurki. Przepis jest banalnie prosty, a efekt przepyszny!


Tartaletki z kurkami (przepis na 6 porcji)

Kruche ciasto (wg Michela Rouxa; wychodzi ok. 450g ciasta):
250 g mąki
150g masła
1 łyżeczka soli
szczypta cukru
1 jajko
1 łyżeczka mleka (opcjonalnie)

Farsz:
1 łyżka masła
1 średnia cebula
200g świeżych kurek
1/4 łyżeczki słodkiej papryki
1/2 łyżeczki tymianku (świeżego lub suszonego)
szczypta oregano
1 żółtko
2 łyżki śmietany 18%
sól i pieprz

Mąkę posiekać z masłem, dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść ciasto. Uformować z ciasta kulę i włożyć na pół godziny do lodówki

Piekarnik nagrzać do 180 st. C. Foremki wysmarować masłem i wylepić ciastem, ciasto nakłuć widelcem, żeby nie urosło. Wstawić do piekarnika na 10 minut.

Na patelni rozpuścić masło, cebulę pokroić w kostkę i zeszklić na maśle. Dodać kurki i podsmażyć, przyprawić ziołami, papryką, solą i pieprzem. Żółtko roztrzepać ze śmietaną, posolić odrobinę. Kurki nałożyć na podpieczone tartaletki i zalać masą jajeczno-śmietanową. Piec jeszcze 10-15 minut, aż masa się zetnie.